5 czerwca 2016

Głusza, a nasza dusza


Od Autorki: Witajcie. Tym razem przybywam do was z wierszem, który napisałam na konkurs. Jego tematyką miał być las, ponieważ konkurs organizowała Liga Ochrony Przyrody. Od razu pewnie się zastanawiacie, czy zajęłam jakieś miejsce. Otóż zostałam nagrodzona skromnym wyróżnieniem, z czego jak na pierwszą przygodę z wierszem, jestem zadowolona. 

Podobny obraz
Las



Może jeszcze coś o okolicznościach powstania. 
Otóż na wycieczce do Zakopanego wychowawczyni naszej klasy przyszła odwiedzić swoich podopiecznych. Akurat się złożyło, że byłam sama w pokoju i pani ni z tego, ni z owego mówi, że jest konkurs na wiersz i że koniecznie mam wziąć w nim udział. Podkreślam: koniecznie. Nie powiem Wam, skąd pani wiedziała, że piszę cokolwiek, bo to iście śmieszna sytuacja i wolę się nie kompromitować :)   
W każdym razie próbowałam się wymigać na wszystkie możliwe sposoby. W końcu ustąpiłam i powiedziałam: zobaczę, co da się zrobić. Czemu? Bo wiedziałam, że nie dam sobie z tym spokoju i tak nagle nie zapomnę o wierszu, który powstał około 20 minut później. 

Głusza, a nasza dusza

Smutek, problemy codzienności,
Uczucie dziwnej swej inności…
Szukasz lekarstwa?
Mówisz: Nie ma.
Nie trać nadziei!
Szukaj jej wśród leśnej kniei.

Tam iskra zachodzącego słońca,
Przez leśną zieleń przenikająca,
Pokaże ci drogę życia
I prawdziwy sens ,,bycia”.

Las to miejsce niezwykłe, dziewicze
Tłumiące wszystkie tajemnice.
Więc czemu go nie chronisz?
Czemu łzy gorzkie ronisz?
Że za gorąco, że nie ma zimy,
Którą wszyscy tak bardzo lubimy.
Że w głuszy nie jest już tak ładnie,
Bo zwozisz śmieci na kupki. Dokładnie!

Pomyśl tylko przez chwilę,
Nim przemienisz piękno w mogiłę!
Stworzysz grób, co nic ci nie da,
A w twym życiu zapanuje bieda!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz